Szczeniak rasy mastif angielski stał się żywą tarczą. Właścicielka psa, Hayden Howard z Seymour w stanie Indiana (USA), początkowo myślała, że szczeniak o imieniu Jackson został pogryziony przez owady.

Podziel Przypnij Weterynarze znaleźli w ciele młodego psa 60 śladów po śrucie z wiatrówki.

Jak wspomina, piesek miał na swoim ciele dziwne ślady, początkowo myślała, że to jakieś robaki, ale wieczorem zauważyła na jego ciele dziury!

Podziel Przypnij Weterynarze znaleźli w ciele młodego psa 60 śladów po śrucie z wiatrówki.

Właścicielka była w szoku, nie widziała o co chodzi, skąd pies ma takie dziwne rany. Następnego dnia rano, Hayden pojechała z psiakiem do weterynarza.

Podziel Przypnij Weterynarze znaleźli w ciele młodego psa 60 śladów po śrucie z wiatrówki.

Na miejscu okazało się, że dziury na ciele szczeniaka to nie ukąszenia, a 60 śladów po postrzałach z wiatrówki. Śrut wciąż znajdował się w jego skórze.

NIE PRZEGAP

Im więcej golili jego sierści, tym więcej znajdowali śladów po postrzałach.

Podziel Przypnij Weterynarze znaleźli w ciele młodego psa 60 śladów po śrucie z wiatrówki.
Podziel Przypnij Weterynarze znaleźli w ciele młodego psa 60 śladów po śrucie z wiatrówki.

Z ciała psa ostatecznie usunięto 27 z 60 naboi, którymi został zraniony. Policja rozpoczęła śledztwo, żeby ustalić kto postrzelił szczeniaka.

Podziel Przypnij Weterynarze znaleźli w ciele młodego psa 60 śladów po śrucie z wiatrówki.

Po oględzinach działki Hayden okazało się, że strzały padały z sąsiedniej działki, na której mieszkał ich sąsiad.

Podziel Przypnij Weterynarze znaleźli w ciele młodego psa 60 śladów po śrucie z wiatrówki.

Kolejnego dnia policja przeszukała dom sąsiada, w którym znalazła wiatrówkę i naboje, pasujące do tych, którymi postrzelony został Jackson.

Podziel Przypnij Weterynarze znaleźli w ciele młodego psa 60 śladów po śrucie z wiatrówki.

Co więcej, w mieszkaniu znaleziono działki metamfetaminy, marihuany i sprzęt do produkcji narkotyków. Najprawdopodobniej mężczyzna strzelał do psa pod wpływem narkotyków. Aresztowany Tim Woodward nie przyznał się do winy. Trwa śledztwo, które ma ustalić, czy jest winny.

Właścicielka Jacksona uspokaja wszystkich, że piesek czuje się już znacznie lepiej. O całym zdarzeniu właścicielka psa opowiada na swoim profilu Facebook