Przechodzący obok kontenerów na śmieci mężczyzna zatrzymał się zaniepokojony dziwnym odgłosem wydobywającym się z kontenera. Postanowił do niego zajrzeć, w środku leżała związana plastikowa torba, która delikatnie się poruszała. Mężczyzna wyciągnął torbę, otworzył ją i zobaczył osiem szczeniaków. Jeden z nich żył. Jako jedyny się ruszał i popiskiwał. Dla reszty było za późno. Mężczyzna natychmiast zadzwonił do Ekostraży i powiadomił o znalezisku. Szczeniaki zostały przewiezione do kliniki, ten, który przeżył miał trafić do wolontariuszki, która pod opieką ma trzy czworonogi, porzucone na początku września w przydrożnym rowie. - Szczeniak był wychłodzony i osłabiony. Walka o niego trwała kilka godzin. Niestety nie udało mu się pomóc, szczeniak zmarł.

Podziel Przypnij W kontenerach na śmieci znaleziono coś szokującego

Wiadomo, że pieski zostały odebrane od matki kilka dni po urodzeniu. Nie wiadomo, jak długo były zamknięte w śmietniku. Musiały umierać w męczarniach – relacjonuje Ekostraż.

Ekostraż szuka człowieka, który porzucił szczeniaki. Zaapelowali na Facebooku, aby zgłaszali się do nich wszyscy, którzy widzieli w okolicy suczkę, która była w ciąży, a brakuje jej szczeniaków. Chcemy namierzyć sadystę, który pozwolił udusić się maluchom - podkreśla Anna Chrobot, pełnomocnik stowarzyszenia Ekostraż. Odzew na apel był ogromny, na post zareagowało ponad milion osób. Do Ekostraży zgłosiły się też osoby, które niezależnie od siebie wskazały tego samego człowieka jako sprawcę psiej tragedii. Wszystkie zeznania będą weryfikowane. Sprawą zajmuje się policja.

Mamy nadzieję, że szybko znajdzie się sprawca i odpowie za takie okrucieństwo.