Tego jeszcze nie było, malutka, bezbronna fretka została zapakowana do kartonu i nadana jako przesyłka. [p]Paczką zainteresowała się policja, kiedy ta zaczęła się ruszać. Zgłoszenie otrzymali od pracownika poczty, że w jednej z paczek znajduje się żywa tchórzofretka. Okazało się, że nadawcą paczki był mieszkaniec Suchej Beskidzkiej. Przesyłkę zaadresował do jednego z mieszkańców Wałbrzycha, który kupił fretkę przez Internet. Ten, który wysłał biednego zwierzaka nie zadbał jednak o odpowiednie warunki.
Podziel Przypnij W głowie się nie mieści!
Tchórzofretka nie miała ani wody, ani jedzenia. Nie miała też dostępu do powietrza. W transporcie, w upalny dzień, spędziła kilka godzin. Karton ze zwierzakiem przejechał 350 kilometrów! [p]Zwierzak po oględzinach trafił do adresata, ten prawdopodobnie nie zdawał sobie sprawy, że fretka w taki sposób zostanie do niego przesłana. Wysyłanie zwierząt w ten sposób jest niezgodne z prawem. Konieczne jest zagwarantowanie im utrzymania funkcji życiowych i należytej ochrony podczas transportu. Zakazane jest przyjmowanie do wysyłki i doręczanie paczek z żywymi zwierzętami. Mieszkańcowi Suchej Beskidzkiej grożą za ten bezmyślny czyn dwa lata więzienia. To, co zrobił tchórzofretce, traktowane jest jako znęcanie się nad zwierzętami.