Ratownicy na plaży ratują nie tylko topiących się ludzi, ale także naszych czworonożnych przyjaciół. Przekonali się o plażowicze w Darłówku w Zachodniopomorskiem i co najważniejsze, właściciela psa, który otrzymał tę pomoc. Po południu na plażę zawitała rodzina z psem. Nagle pies zaczął się dziwnie zachowywać: słaniał się, nie mógł ustać na łapach, nie reagował na komendy właścicieli. Zaniepokojeni poprosili ratowników o pomoc.
Podziel Przypnij Usta - pysk, czyli pierwsza pomoc
Ratownicy z WOPR Darłowo Sławno szybko zareagowali. Pies nie tylko miał problemy z poruszaniem się, miał również problem z oddychaniem. Udzielili psu pierwszej pomocy, powiadomili weterynarza, po czym przetransportowali czworonoga na desce ortopedycznej do samochodu - pies miał sporą nadwagę. [p]Okazało się, że pies miał ostrą niewydolność krążeniowo-oddechową, czyli psi zawał. Podano mu odpowiednie lekarstwa, po czym właściciele zawieźli pieska do weterynarza. WOPR pochwalił się akcją na swoim profilu społecznościowym. Większość osób gratulowało im akcji. Ratownicy zapewnili również, że w ratowaniu czworonoga brali udział wolni ratownicy i nie wpłynęło to na bezpieczeństwo kąpiących się ludzi. [p]Pamiętajmy, zabierając psa na plażę musimy być świadomi, że jest on tak samo narażony na przegrzanie, jak my. Dobrze by było, jakby każdy właściciel czworonoga wiedział, jak udzielić mu pomocy. Jak zapewniają weterynarze, zasady udzielania pierwszej pomocy psu jest bardzo łatwe i szybkie, bo jest podobne do tego, co robimy, gdy widzimy nieprzytomnego człowieka.