Maks leżał przy budzie na tyłach składu materiałów budowlanych. Był przywiązany do krótkiego łańcucha, gdyby chciał wstać, nie mógłby swobodnie pospacerować.

Podziel Przypnij Umierał przywiązany do budy, jadł piasek i gruz...

Leżał przy budzie, brudny, wyglądał na nieżywego – w takim stanie znalazła go Anita Chromy z OTOZ "Animals" w Gliwicach. - Myślałam, że nie żyje. Nie reagował, jak się zbliżyłam, ani na wołanie - opowiada.

Podziel Przypnij Umierał przywiązany do budy, jadł piasek i gruz...

Właścicielka początkowo broniła się, mówiła, że pies jest stary, dlatego tak nieciekawie wygląda, upierała się, że codziennie karmi psa. Garnki przy budzie były jednak puste i suche.

Podziel Przypnij Umierał przywiązany do budy, jadł piasek i gruz...

Właścicielka szturchnęła psa, dopiero wtedy Maks wstał. Chromy zdjęła mu łańcuch z szyi. Maks się wyrwał, pobiegł i zaczął jeść trawę, wypatrzył gdzieś martwego gołębia, chwycił go i dosłownie połknął. Był brudny, miał posklejaną sierść. Właścicielka w końcu przyznała, że zaniedbała psa i że jest jej wstyd!

NIE PRZEGAP
Podziel Przypnij Umierał przywiązany do budy, jadł piasek i gruz...

Pies został zabrany do kliniki w Katowicach. W odchodach Maksa prócz trawy lekarz weterynarii znalazł jeszcze piasek i gruz. Pies okazał się odwodniony, niedożywiony, miał zapalenie uszu. Został wykąpany i podjęto odpowiednie leczenie. Teraz już czeka na adopcję, Maks rzeczywiście nie jest najmłodszym psem, ma problemy z sercem, ale jest bardzo spokojny i dobry.

Podziel Przypnij Umierał przywiązany do budy, jadł piasek i gruz...

OTOZ Animals zamierza oddać sprawę do prokuratury. Właścicielka Maksa przekazała na jego leczenie 1000 zł, ale ta kwota już została przekroczona...