Ta historia niestety nie ma szczęśliwego zakończenia. Wiąże się z bólem, ogromnym cierpieniem, bestialskim zachowaniem. Można jedynie udostępnić tę historię dalej i trzymać kciuki, że sprawca tego czynu szybko zostanie schwytany i odpowie przed sądem za to, co uczynił. [p]W Poznaniu ktoś w okrutny sposób potraktował psa. Przywiązał go do torów kolejowych i odszedł, zostawiając go na pastwę losu. Czworonóg przeżył, nie zginął pod kołami pociągu, tak jak chciał tego oprawca. Pies stracił jednak łapę, miał ucięte ucho i doznał ogromnego urazu kręgosłupa.[/p] [p]Leżał przy torach i cierpiał, umierał, czekał. Dyspozytor nastawni PKP zobaczył zwierzaka i szybko zadzwonił do straży, Eko Patrol. Kiedy przyjechali na miejsce, zobaczyli psa leżącego na torowisku pomiędzy szynami. Linka nie była już przywiązana, może została odcięta kołami pociągu. Strażnicy zabrali zwierzę na nosze i przewieźli do kliniki weterynaryjnej. Niestety nie dało się go uratować. Weterynarze podali psiakowi zastrzyk z Morbitalu, uwolni go z ogromnego cierpienia. - Przecież można psa oddać do schroniska bez żadnych konsekwencji karnych - mówi wstrząśnięty sprawą Przemysław Piwecki, rzecznik Straży Miejskiej Miasta Poznania. Strażnikom miejskim nie udało się ustalić właściciela psa - nie posiadał on czipa. Osoby, które rozpoznają zwierzę, straż miejska prosi o kontakt pod numerem telefonu 61 878 55 87. O sprawie powiadomiona zostanie policja. Na razie nie ma żadnego zgłoszenia. Za zabójstwo psa ze szczególnym okrucieństwem, sprawcy grożą 3 lata więzienia. Udostępnijcie ten wpis, może uda nam się znaleźć sprawcę.[/p]
Podziel Przypnij Przywiązał psa do torów, chciał jego śmierci