Mężczyznę szłukała cała rodzina, szukało 70 policjantów nikt nie wiedział co sie z nim stało. Wyszedł na spacer z psem, jednak długo nie wracał. Zaniepokojona rodzina początkowo zaczęła szukać mężczyzny sama, jednak po kilku godzinach zgosiła zaginięcie policji. Okazało się, że owy Pan jest schorowany, przeszedł liczne udary i ma niedowład części ciała. Z uwagi na okoliczności, stan zdrowia zaginionego oraz pogarszające się warunki atmosferyczne każda minuta była na wagę złota. Sprawdzane były wszystkie napływające sygnały, pobliskie zabudowania, tereny starych torów kolejowych, wały rzeki Odry.

Podziel Przypnij Pies uratował życie swojemu panu

Policyjny pies podjął trop w stronę Wilkowa, więc policjanci od razu się tam udali, wtedy policjanci zauważyli biegającego w okolicy owczarka niemieckiego, który okazał się psem owego zagubionego właściciela. Na polecenie "zaprowadź do pana" skierował policjantów na brzeg rzeki. Było już ciemno, więc policjanci oświecili sobie drogę latarkami i w odległości około trzech metrów od linii brzegowej znaleźli leżące twarzą do lustra wody ciało. Mężczyzna początkowo nie wykazywał żadnych oznak życia. Podczas resuscytacji ocknął się tylko na chwilę. Zziębniętego i osłabionego mężczyznę przewieziono do szpitala.

Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

Podziel Przypnij Pies uratował życie swojemu panu