Pies Benji nie miał łatwego życia, długo musiał tułać się po ulicach miasta, był bezdomny i widać, że nigdy nie zaznał miłości. Kiedy ratownicy z organizacji Hope For Paws przyjechali po niego, ten był bardzo agresywny, bronił się i uciekał. Pies był w opłakanym stanie – miał brudne, pełne pcheł i robaków futro.
Podziel Przypnij Niewiarygodna przemiana
W końcu ratownikom udało się uspokoić psa i zabrać go do kliniki. Tam w pierwszej kolejności ogolono pieska i dokładnie umyto. Jednak jak się okazało zadbanie o jego wygląd zewnętrzny, było jednak łatwiejszą częścią zadania. Trudniejszą okazała się nauka miłości i akceptacji otoczenia. Jedna z wolontariuszek Hope for Paws, zabrała psiaka ze sobą na spotkanie z dwoma innymi uratowanymi psami – Lolą i Frankie. Gdy pojawia się problem z oswojeniem ocalonego psa, ta dwójka często przychodzi z pomocą i tak tez było tym razem. Benji powoli otwierał się na innych. Zajęło mu to aż 10 dni. Początkowo pies nie potrafił odwzajemnić ciepłych uczuć, które otrzymał. Teraz jest już zupełnie innym psem. Pełnym radości i miłości. [p]Zobaczcie jego historię.