Zaniepokojeni sąsiedzi zgłosili do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt informację o zwierzętach zamkniętych bez dostępu do światła i świata zewnętrznego. W ciemnej komórce przebywały dwa psy. Żyły we własnych odchodach, nie miały obligatoryjnych szczepień przeciwko wściekliźnie, były obklejone odchodami i panicznie bały się smyczy.
Podziel Przypnij Mają po dwa lata i od pierwszych miesięcy życia nie miały dostępu do światła
Inspektorzy nie mieli wątpliwości, że psy utrzymywane były "w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa". Właściciel nie widział w tym nic złego, twierdził, że psy są niebezpieczne i wolał trzymać je z daleka, aby nie zagrażały innym.
Podziel Przypnij Mają po dwa lata i od pierwszych miesięcy życia nie miały dostępu do światła
Jednak prawda była całkiem inna, te czworonogi nie są groźne. Są przyjaźnie nastawione do ludzi. Po prostu boją się świata. Nigdy nie miały do czynienia ze smyczą, jak relacjonował jeden z pracowników Inspektoratu "gdy się je zapięło na smycze, to skowyt był taki, jakby były żywcem obdzierane ze skóry".
Podziel Przypnij Mają po dwa lata i od pierwszych miesięcy życia nie miały dostępu do światła
Psy zostały odebrane właścicielom, po badaniach trafiły do domu tymczasowego. Czeka je długotrwała praca z behawiorystami. A inspektorzy przygotowują zawiadomienie o znęcanie się nad czworonogami do Prokuratury Rejonowej w Środzie Śląskiej. Właścicielom może grozić do dwóch lat więzienia i nawet do 100 tysięcy złotych nawiązki. [p] Mamy nadzieję, że odpowiedzą za swoje czyny.
NIE PRZEGAP