W głowie się nie mieści, że w ludziach potrafi być tyle zła. Dwa tygodnie temu w miejscowości Smolin mieszkańcy zauważyli skulonego psa porzuconego w lesie. Szybko zaalarmowali urząd gminy, a ten wezwał weterynarza, żeby ten sprawdził pieska. Szybko okazało się, że pies jest bardzo osłabiony i pozbawiony gałek ocznych!
Podziel Przypnij Jakim trzeba być potworem, by zrobić coś tak okrutnego?!
O pomoc poproszono fundację Altamira, która pomaga pokrzywdzonym i porzuconym zwierzętom. [p]Po wstępnych oględzinach stwierdzono, że oczodoły były otwarte, ktoś ewidentnie musiał temu biedakowi wydłubać oczy. Pirat – tak został nazwany – był wychudzony i bardzo osłabiony. Po ogólnych badaniach trafił na stół operacyjny.
Podziel Przypnij Jakim trzeba być potworem, by zrobić coś tak okrutnego?!
Trzeba było szybko działać, zabieg polegał na zamknięciu powiek na stałe, czyli na ich zszyciu. Jeśli zostałaby bez ochrony, mogłoby to skutkować infekcją bakteryjną, mogły rozwinąć się tam larwy much. Do wypełnienia oczodołów i przyspieszenia gojenia została użyta bogatopłytkowa fibryna. Piesek ma założone szwy, które będziemy ściągać w przyszłym tygodniu. Piesek jest na razie u wolontariuszy z Altamiry. Fundacja poinformowała już policję o bestialskim okaleczeniu psa.
Podziel Przypnij Jakim trzeba być potworem, by zrobić coś tak okrutnego?!
Gdy Pirat wróci no formy, fundacja będzie szukać dla niego nowego domu. Musi trafić do pomieszczenia, którego się nauczy. Piesek szybko odzyskuje siły, jest na dobrej drodze do odzyskania formy.
NIE PRZEGAP