Pewna kacza rodzina utknęła w centrum miasta na piętrze kamienicy. Nie mogąc dostać się do swojej mamy, która wybrała się po jedzenie, małe kaczątka, zaczęły skakać za nią na chodnik. Skończyłoby się to tragicznie, gdyby nie pewien... bankier. Widział całą sytuację z okna i czym prędzej udał się na chodnik. Złapał po kolei każde ze skaczących kaczątek i umieszczał je bezpiecznie obok ich mamy. To było naprawdę niezwykłe!