Do wypadku doszło w Chinach. Jak donoszą świadkowie, pies nie chciał opuścić miejsca, w którym leżał potrącony zwierzak. Czekał przy nim przez całą noc, chociaż termometry wskazywały 13 stopni Celsjusza poniżej zera. Widok psiaka tak wzruszył okolicznych mieszkańców, że próbowali usunąć go z ruchliwej drogi, jednak ten ciągle wracał na miejsce. W końcu pewna kobieta postanowiła uchronić psa przed potrąceniem i postawiła przed nim taboret, który miał ostrzegać kierowców o przeszkodzie. Następnego dnia ktoś zabrał martwe zwierzę z drogi i położył je na poboczu, jednak ''Samarytanin'' ciągle siedział obok.