Widząc tego zielonego kota, nie można przejść obok obojętnie. Mruczek mieszka w Warnie w Bułgarii, a zdjęcia to nie jest fotomontaż. Nikt też kotu nie zrobił krzywdy. Dlaczego jest więc zielony?

Historia kociaka jest bardzo niecodzienna. Początkowo wszyscy myśleli, że kolor jego futra to wynik głupiego żartu człowieka i ktoś specjalnie kotu zafarbował sierść. Na stronach internetowych, i społecznościowych, miłośnicy zwierząt publikowali apele z prośbami o pomoc w znalezieniu żartownisia. Nie było jednak żadnego rezultatu tych poszukiwań.

Podziel Przypnij Zielony kot z Bułgarii

Znalazła się grupa ludzi, która zaczęła kota dokarmiać i obserwować. Zależało im bowiem na odkryciu, czy ktoś aby czasem kotu nie robi krzywdy.

Podziel Przypnij Zielony kot z Bułgarii

Kiedy kot nabrał nieco więcej zaufania, zaczął częściej zjawiać się w miejscach karmienia, a z czasem dawał się nawet pogłaskać. Po posiłkach znikał jednak szybko.

Podziel Przypnij Zielony kot z Bułgarii

Zaczął być jednak śledzony. Po kilku dniach doprowadził kocich detektywów do miejsca, w którym spał.

NIE PRZEGAP
Podziel Przypnij Zielony kot z Bułgarii

Okazało się, że noce spędza w magazynie, w którym przechowywane są barwniki syntetyczne. Za kolor sierści kota, odpowiadał więc barwnik.

Podziel Przypnij Zielony kot z Bułgarii

Pojemnik z jednym z kolorów według specjalisty mógł się rozszczelnić, dlatego kot śpiący w jego pobliżu mógł nabrał szmaragdowego koloru. Niewykluczone też, że jakąś część substancji kot wylał na siebie.

Podziel Przypnij Zielony kot z Bułgarii

Najważniejsze jednak, że barwnik nie okazał się szkodliwy.

Podziel Przypnij Zielony kot z Bułgarii

Kot został przebadany i jest okazem zdrowia, tyle, że zielonym.

Obejrzycie filmik z zielonym kotem