Zapłacz,

Kiedy odejdzie,

Jeśli Cię serce zaboli,

Że to o wiele za wcześnie

Choć może i z Bożej woli.

Zapłacz,

Bo dla płaczących

Niebo bywa łaskawsze,

Lecz niech uwierzą wierzący,

Że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz,

Kiedy odejdzie,

Uroń łzę jedną i drugą,

I – przestań nim słońce wzejdzie,

Bo on nie odszedł na długo.

Potem

Rozglądnij się wkoło,

Ale nie w górę; patrz nisko

I – może wystarczy zawołać,

On może być już tu blisko…

A jeśli ktoś mi zarzuci,

Że świat widzę w krzywym lusterku,

To ja powtórzę:

On wróci.

Choć może w innym futerku.

"Za tęczowym mostem"

/F.J. Klimek/

Podziel Przypnij Zapłacz, kiedy odejdzie...