Troy Moth kilka lat temu adoptował przepięknego psa, z którym do dziś podróżuje i dzieli najpiękniejsze chwile w swym, życiu. Zanim obejrzycie zapierające dech w piersiach zdjęcia, przeczytajcie co sam autor ma do powiedzenia. „Nigdy nie zapomnę wyrazu jej pyszczka kiedy uwolniona ze smyczy, mogła swobodnie poruszać się po mieszkaniu i zaglądać w każdy kąt. Była przerażona. Minęło siedem dni zanim pozwoliła mi do siebie podejść i niemal miesiąc zanim poczułem, że zaczęła mi ufać. Dziś jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi, razem podróżujemy po północnej Ameryce w poszukiwaniu przygód. Jest wolnym wędrowcem, tak jak ja. I jak dotąd nasza miłość do przygód zaprowadziła nas do Kolumbii Brytyjskiej, Nord-du-Québec – największego regionu administracyjnego w Quebecu w Kanadzie, Waszyngtonu, Oregano, Montana, Idaho, Utah, Wyoming, Północnej Dakoty i Południowej Dakoty. Biegnie w nieskończoność przez alpejskie łąki, osiąga prędkość 45 km/h biegnąc przez zamarznięte jezioro i przez płytkie wody rzeczne w Vancouver. Przemierza lasy w których rosną najwyższe drzewa, wspina się na szczyty górskie. Walczy ze skunksem, który dał jej lekcję pokory. Całymi godzinami śledzi jelenie i zajada się świeżo złowionymi rybami. Mogę śmiało powiedzieć, że najlepszymi momentami naszej podróży, było obserwowanie jej jak cieszy się ze swojej wolności. W końcu robi to co powinna".

Podziel Przypnij Wolność
Podziel Przypnij Wolność
Podziel Przypnij Wolność
NIE PRZEGAP
Podziel Przypnij Wolność
Podziel Przypnij Wolność
Podziel Przypnij Wolność
Podziel Przypnij Wolność
Podziel Przypnij Wolność
Podziel Przypnij Wolność
Podziel Przypnij Wolność
Podziel Przypnij Wolność
Podziel Przypnij Wolność
Podziel Przypnij Wolność
Podziel Przypnij Wolność