Liszka była więziona na posesji swojego właściciela. Trzymana była w małej klatce w której nie mogła się poruszać. Leżała we własnych odchodach, na widok ludzi trzęsła się ze strachu. W klatce nie miała wody i pokarmu. Czekała na śmierć, między złomem a śmieciami.

Podziel Przypnij Właściciel trzymał ją w małej klatce, gdzie czekała na śmierć

W takim stanie Liszka została odebrana przez gdyńskich pracowników OTOZ Animals z pomocą policji od właściciela, który był agresywny i nie chciał współpracować.

Podziel Przypnij Właściciel trzymał ją w małej klatce, gdzie czekała na śmierć

Suczka od razu trafiła pod opiekę weterynarzy do pomorskiego ośrodka OTOZ Animals w Bojanie. Według nich musiała bardzo długo siedzieć w tej klatce. Jak relacjonują musieli długo masować jej ciało, walczyli z przykurczem mięśni. Na szczęście obyło się bez interwencji chirurga. Po jakimś czasie suczka sama pokracznie dreptała i podchodziła do pracowników. „Zwierzę na nowo musi uczyć się zaufania, czeka ją długa rehabilitacja zarówno fizyczna i psychiczna” - opowiada inspektor OTOZ Animals.

Podziel Przypnij Właściciel trzymał ją w małej klatce, gdzie czekała na śmierć

Na szczęście szybko udało się ją oddać do adopcji. W końcu trafiła do normalnej, kochającej rodziny u której będzie powoli dochodzić do zdrowia. Sprawę znęcania się nad zwierzęciem inspektorzy OTOZ Animals zgłoszą prokuraturze. Postępowanie prowadzi też policja.

NIE PRZEGAP
Opublikowany przez OTOZ Animals na 10 październik 2016