Okrutny sposób walki z bezdomnymi zwierzętami nagłośniono w Trójmieście. Okazało się, że ktoś zabija wolno żyjące koty, wykładając im karmę z pociętymi kawałkami blachy oraz tłuczonym szkłem. Z tego powodu w samym Gdańsku zdechło z tego powodu ok. 40 bezdomnych kotów.

Komu przeszkadzają biedne i bezbronne zwierzaki bez dachu nad głową? Sprawcy jeszcze nie ujęto, a sama sprawa pewnie nie wyszłaby na jaw, gdyby nie protest osób dokarmiających zwierzęta. Zauważyły one, że po jedzenie przychodzi coraz mniej dachowców, coraz mniej jest też widocznych w kartonowych domkach zbudowanych przez miasto.

W miejscu, gdzie ludzie o dobrych sercach wykładali pożywienie dla kotów, znaleziono siedem nieżywych zwierząt :( Wokół nich leżało specjalnie przygotowane jedzenie - wymieszane z pociętą, ostrą blachą oraz drobno potłuczonym szkłem.

O sprawie została powiadomiona policja pod koniec sierpnia. 8 września niestety sprawę umorzono, ponieważ nie otrzymano nowych zgłoszeń w sprawie. Warto jednak wspomnieć, że w Komendzie Miejskiej Policji w Gdańsku działa wyspecjalizowana komórka, odpowiedzialna za ochronę zwierząt oraz środowiska, a wszystkie informacje dotyczące niewłaściwego traktowania czworonogów są analizowane przez tzw. Zieloną Strefę.

W sprawie otrutych kotów winnego nie zatrzymano, ale podobne sytuacje dzieją się w całej Polsce, ponieważ dokarmianie bezdomnych zwierząt wielu osobom - nie wiadomo dlaczego - przeszkadza.

Dlatego jeśli zauważysz gdzieś podejrzane jedzenie lub osobę, która je wykłada, nie zostawiaj tej sprawy. Podejdź i sprawdź wyłożone pożywienie oraz okolicę w jakiej dokarmiane są zwierzęta.

Pamiętaj, że zatrute jedzenie stanowi zagrożenie nie tylko dla bezpańskich zwierząt, ale również dla tych chodzących na smyczy. Dlatego jeśli masz psa lub wychodzisz z kotem, uważaj na niego, szczególnie w miejscach, których nie znasz. Wtedy lepiej wziąć pupila na smycz i mieć na niego oko.

Podziel Przypnij Uwaga: truciciele są wśród nas!
Podziel Przypnij Uwaga: truciciele są wśród nas!