Sprawca kilka razy rzucił nim o chodnik i kopał... Pies nie przeżyłby tego, gdyby nie reakcja przechodniów, którzy wstawili się za psem i zadzwonili na policję. Wydarzenie miało miejsce w miejscowości Prudnicka Łąka, mężczyzna rzucał i kopał czworonoga po czym odszedł, zostawił go na poboczu drogi. Kiedy przyjechała policja piesek był skulony w kłębek, był cały mokry, wycieńczony i ledwo dyszał...

Podziel Przypnij Pies uratowany przez policjanta

Mundurowi szybko zawieźli pieska radiowozem do weterynarza. Był poobijany, kulał na jedną z łap i miał uszkodzone prawe oko. Gdy zwierzęciu udzielana była pierwsza pomoc mundurowi szukali mężczyzny, który pobił psa. Szybko ustalili i zatrzymali oprawcę. Okazał się nim 35-letni mieszkaniec Prudnika. Był pijany - miał niemal 3 promile alkoholu. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad psem. Grozi mu za to do 3 lat więzienia.

Podziel Przypnij Pies uratowany przez policjanta

Zmaltretowany szczeniak w końcu trafił do domu policjanta, który brał udział w akcji ratunkowej. „Kiedy go tylko zobaczyłem, pomyślałem, że jeśli piesek przeżyje, to będę się starał, żeby trafił do mojego domu, pod moją opiekę. Jestem zadowolony, wszyscy się cieszą w domu, że jest z nami” – wspomina policjant. Psiak dostał na imię Farcik. Początkowo był bardzo przestraszony i nieufny, chował się i zajęło mu trochę czasu zanim przekonał się, że nie wszyscy są tacy źli - wyjaśnia policjant. Teraz jednak mały farciarz nie odstępuje swojego pana na krok. Cieszymy się z takich miłych zakończeń :)