Justin Rollins postanowił zostać żołnierzem po 11 września 2001 roku. Zamach terrorystyczny tak nim wstrząsnął, że dopiął swego i pracował jako jeden z członków 82 Oddziału Spadochroniarzy.

Podziel Przypnij Umarł, aby ktoś mógł żyć

Justin wraz ze swym oddziałem stacjonowali w Samarze w Iraku i codziennie narażali swoje zdrowie i życie.

Podziel Przypnij Umarł, aby ktoś mógł żyć

Justin nie myślał jednak o najgorszym, miał przecież narzeczoną Britney, rodziców i plany na przyszłość. Jeszcze 4 marca podczas rozmowy telefonicznej, zapewniał jak bardzo ich kocha i obiecał narzeczonej wysłać kilka zdjęć i tak też uczynił.

Podziel Przypnij Umarł, aby ktoś mógł żyć

Następnego dnia mama Justina miała dziwne przeczucie, że stało się coś złego. Okazało się, że po kilku godzinach nadeszła do nich straszna wiadomość o śmierci syna. Zginął na służbie... Wszyscy poczuli tak ogarniającą ich pustkę, jakby sami umarli, nie mogli się pogodzić z myślą, że syna już nie ma.

NIE PRZEGAP
Podziel Przypnij Umarł, aby ktoś mógł żyć

Britney przypomniała sobie o wiadomości, którą miał jej wysłać Justin i czym prędzej pobiegła do komputera. Kiedy otworzyła swoją skrzynkę mailową, zobaczyła e-mail od ukochanego… Od miłości jej życia, która odeszła na zawsze... W mailu było kilka ciepłych słów i zdjęcia, a na nich Justin, który trzyma w dłoniach szczeniaczka, którego uratował. Był uśmiechnięty i widać było, że piesek bardzo przypadł mu do gustu.

Podziel Przypnij Umarł, aby ktoś mógł żyć

Te zdjęcia cały czas znajdowały się w głowie Rhondy, gdy ciało jej syna przywieziono na pogrzeb.

Podziel Przypnij Umarł, aby ktoś mógł żyć

Kiedy podczas pogrzebu urzędnicy spytali rodziców Justina, w czym mogliby im pomóc, jego mama dokładnie wiedziała, o co chce ich prosić. Powiedziała, że chciałaby adoptować psa, którego jej syn uratował. Oficerowie nie bardzo wiedzieli co odpowiedzieć, ponieważ pies znajdował się setki kilometrów dalej...

Podziel Przypnij Umarł, aby ktoś mógł żyć

Mama Justina chciała jednak dokładnie tego psa. Tego który miał ostatni kontakt z jej dzieckiem. Wiedziała, że jej prośba jest mało realna, ale miała nadzieję że ktoś chociaż jej wysłucha. Tak też się stało! Na prośbę szefa Justina zaczęto poszukiwania psa! I po kilku dniach udało się!

Podziel Przypnij Umarł, aby ktoś mógł żyć

Piesek przebył długą drogę. Ze strefy wojny w Iraku trafił do New Hampshire. Justin w noc przed śmiercią uratował tego szczeniaka, dlatego dla jego matki odnalezienie właśnie tego psa były tak ważne.

Podziel Przypnij Umarł, aby ktoś mógł żyć

Teraz jego rodzina może mieć przy sobie cząstkę swojego dziecka – coś, co zostało przez niego naznaczone. Piesek dostał imię Bohater. Dzięki niemu na twarzach rodziców Justina pojawił się maleńki uśmiech i szczęście, że chociaż w taki sposób cząstka ich syna będzie z nimi...

Historia ta została opowiedziana nawet w telewizji. Zobaczcie ten fragment!