Na pewno znacie serial dokumentalny na Animal Planet "Policja dla zwierząt", którego akcja rozgrywa się w Detroit, RPA, Philadelephii, San Francisco, Miami, Houston, Pheonix i Nowym Yorku.

Taka policja dla zwierząt, to jedna z wielu rzeczy, której możemy Amerykanom pozazdrościć. Pracują w niej ludzie z powołania, każdego dnia niosąc pomoc i ratując zwierzęta. SPCA (Society of Prevention of Cruelty to Animals) to policyjna jednostka ds. ochrony zwierząt, która rocznie udziela pomocy 40 tysiącom zwierząt.

Jednostką SPCA jest HSPCA czyli Houston Society of Prevention of Cruelty to Animals. To charytatywna organizacja walcząca o prawa zwierząt w Houston, wyposażona w nowoczesny sprzęt i współpracująca z wieloma placówkami ochrony zwierząt. W skład zespołu HSPCA wchodzi osiem osób: pięciu mężczyzn i trzy kobiety, a rocznie w samym Houston są wzywani do ponad ośmiu tysięcy przypadków. Czy to nie za mało pracowników? Na pewno przydałoby się ich więcej, ale ta ósemka musi sobie radzić. Zostali powołani, aby służyć naszym mniejszym, bezbronnym braciom, a ich dewiza brzmi: "Żadne stworzenie nie musi cierpieć".

Komu pomagają strażnicy z Policji dla Zwierząt? Jak wygląda ich praca?

Strażnicy ratują nie tylko psy i koty, ale też króliki, fretki, kozy, konie, a nawet węże i lwy. Wszystkie zwierzęta bez wyjątku są dla nich ważne! Wystarczy telefon, aby jeden z ośmiu oficerów śledczych z policyjnej jednostki ds. ochrony zwierząt w Houston wyruszył im na ratunek.

Wszystko wygląda jak w filmie. Taki oficer posiada broń, oznakowany samochód oraz jak na prawdziwego policjanta przystało - wymierza sprawiedliwość: robi wszystko, aby uwolnić żywą ofiarę i ukarać jej kata.

Zawodowe pomaganie zwierzętom to niełatwe zajęcie. Akcje wymagają jasnego myślenia, szybkich decyzji i zdecydowanych działań. A sytuacje zdarzają się bardzo różne: czasem trzeba uratować psa z raną postrzałową, kota uwięzionego w rurze, wychudzonego konia na farmie czy niedźwiedzia z ZOO. Zdarzają się sytuacje niebezpieczne, trafia się na różnych ludzi i różne zwierzęta. Mimo to, funkcjonariusze lubią swój zawód i wykonują go z pasją.

"Najbardziej satysfakcjonująca jest świadomość, że dzięki nam zwierzęta nie muszą żyć dłużej w niewłaściwych warunkach." – mówi policjantka Sheila Kennedy. Jej rodzina i przyjaciele nie byli zdziwieni, że wybrała właśnie taki sposób na życie. Już jako dziecko kochała zwierzęta i pomagała wszystkich potrzebującym, które spotykała na swojej drodze.

Inny policjant SPCA, Ernie Angerstein, kiedy był małym chłopcem, był zabierany przez ojca na polowania. Po pewnym czasie stwierdził, że to bardzo złe i tak mu zostało. Mimo, że teraz na służbie nosi broń, nie wyobraża sobie, by strzelać do bezbronnego zwierzęcia. On je chroni i każdego dnia ryzykuje dla nich swoje życie.

Śledczy Max Mixon z SPCA lubi przytaczać słowa Ghandiego: "Wielkość narodu i jego rozwoju moralnego odzwierciedla sposób w jaki traktuje on zwierzęta". Jeśli ta refleksja jest prawdziwa, policjanci z Houston, ale też innych organizacji, w tym w Polsce, mają jeszcze dużo do zrobienia.

Przykłady interwencji i wypowiedzi pracowników SPCA

Charles Jantzen któregoś dnia otrzymał zgłoszenie, że coś niedobrego dzieje się w prywatnym schronisku. Po dojechaniu na miejsce stwierdził okropne warunki sanitarne dla siedemdziesięciu zwierząt (psów i kotów). Musiał przekonać właścicielkę tego strasznego miejsca, aby oddała swoje psy i koty do SPCA. Kobieta nie była jednak chętna na rozmowy, więc negocjacje ciągnęły się wiele miesięcy. Oficer Charles nie zrezygnował jednak z walki o dobro czworonogów. Za wszelką cenę musiał uświadomić kobietę, że nie może tak traktować zwierząt, i że nie może ich zatrzymać. Ona w ogóle nie miała jednak świadomości, że wyrządza swoim podopiecznym krzywdę, dlatego policjanci z Houston codziennie stają przed podobnymi wyzwaniami i mają także za zadanie edukować ludzi. Agentka Barbara Christiansen widzi w tym nadzieję: "Przypominamy właścicielom podstawowe zasady opieki i tłumaczymy im, że podopieczni zasługują na miłość i dobre traktowanie. Ludzie muszą wiedzieć, że zaniedbywanie żywych istot nie może być tolerowane". Ale co jeśli same upomnienia i edukowanie nie wystarcza? Wówczas zwierzak zostaje odebrany opiekunowi i trafia do szpitala przy SPCA. Tam otrzymuje profesjonalną opiekę, a jeśli jego stan jest dobry, szuka się dla niego dobrego domu.

A czy w Polsce jest taka Policja dla Zwierząt?

Tak! Idea Straży dla Zwierząt powstała w Polsce 16 października 2005r. Głównym orędownikiem powołania w Polsce Mundurowej Straży dla Zwierząt jest Mateusz Janda - obecnie komendant główny Straży dla Zwierząt. W ciągu roku Straż podejmuje ona setki interwencji mających na celu ratowanie zwierząt domowych, gospodarczych i dzikich w całej Polsce. Niejednokrotnie jest proszona przez Sądy do odbierania maltretowanych zwierząt właścicielom, zgodnie z prawomocnym wyrokiem. Działalność Straży dla Zwierząt w Polsce została także doceniona przez międzynarodowe stowarzyszenia działające w obronie zwierząt: WSPA oraz RSPCA.

Straż dla Zwierząt ma prawo:

- ujawnić oraz ścigać przestępstwa i wykroczenia określone w ustawie o ochronie zwierząt,

- występować przed sądem jako oskarżyciel posiłkowy lub powód cywilny,

- składać wniosek o odebranie zwierzęcia, jeśli jest zaniedbywane lub okrutnie traktowane,

- odebrać zwierzę, gdy pozostawienie go u dotychczasowego opiekuna zagraża jego życiu.

Straż dla Zwierząt w Polsce jest Organizacją Pożytku Publicznego, utrzymującą się jedynie z darowizn od firm i osób prywatnych oraz dotacji. Jej członkowie są wolontariuszami i nie otrzymują wynagrodzenia za swoją prace na rzecz ratowania zwierząt. Robią to z dobroci serca i silnej wiary w pełnioną misję. Ich pracę można zabaczyć na You Tubie: Straż dla Zwierząt

Może i TY dołączysz w ich szeregi?

Obecnie aktywnie działa 6 okręgów w całej Polsce i Zarząd Główny w Warszawie gdzie możesz zostać wolontariuszem i inspektorem.

Podziel Przypnij Policja dla Zwierząt także w Polsce

Straż dla zwierząt w Polsce

Animal Cops Philadelphia - Policja dla Zwierząt w Filadelfii. Jeden z odcinków serialu.