Vincent to śliczny, pręgowany kot, który trafił do schroniska 3 lata temu, znaleziony na opuszczonym campingu. Nie miał dwóch łapek od piszczeli w dół i miał problem z poruszaniem się. Kotem zainteresowała się wolontariuszka schroniska Cindy (adoptowała kocurka) i jej córka, która studiowała weterynarię na Iowa State University. Dziewczyna znała pewnego profesora i miała nadzieję, że będzie on mógł pomóc zwierzakowi.

Tak kocurek trafił do dr Bergh – weterynarza chirurgii ortopedycznej w Department of Veterinary Clinical Sciences na ISU. Nie potrafiła ona odpowiedzić na pytanie co stało się z łapkami Vincenta, ale wiedziała jak mu pomóc, aby mógł się swobodniej poruszać.

Dr Bergh skontaktowała się z producentem protez dla zwierzaków Biomedtrix. W efekcie tej współpracy, kotkowi wszczepiono w kości udowe protezy z tytanu, które zostały stworzone dzięki drukarce 3D.

Obawiano się powikłań i zakażenia, jednak kot miał bardzo dobrą opiekę i nie doszło do żadnych komplikacji. Wszystko ładnie się wygoiło i można było kontynuować stawianie kota na łapki. Końce jego implantów wyposażono w nakładki antypoślizgowe, aby ułatwić mu chodzenie po śliskich powierzchniach.

Obecnie Vincent może chodzić i biegać, a niebawem może nawet nauczy się skakać. Lekarze, którzy zapoznali się z przypadkiem kota zgodnie twierdzą, że to co udało się osiągnąć to ogromny krok w ortopedii zwierzęcej.

Podziel Przypnij Pierwszy spacer kota dwułapka