"Kilkanaście lat to długo, prawda? Tyle żyją dobrze zaopiekowane koty. Źle zaopiekowane żyją krócej - giną przejechane przez samochody, umierają ze złamanym kręgosłupem po locie z balkonu, na zakaźną chorobę, którą przyniesiesz na butach i zlekceważysz jej objawy, zamęczone przez zwyrodnialca lub dzieciaki z podwórka, bo będziesz uważać, że kotek potrzebuje wolności i wypuszczać go samopas. Jesteś odpowiedzialny za to, aby Twój kot tak nie zginął. Jesteś odpowiedzialny za to, aby go co kilka lat szczepić na te zakaźne choroby i wozić do weterynarza, kiedy Cię coś zaniepokoi. Leczyć, kiedy jest chory. Jesteś odpowiedzialny za to, aby swojego kota poznać na tyle dobrze, aby wiedzieć, kiedy powinieneś się zaniepokoić. Za to, aby mieć dla niego czas i aby się nie nudził, gdyż kot znudzony to kot destruktor - zniszczy Twoje meble, dywany, stylowe zasłonki i buty. Za to, aby zapewnić mu opiekę, kiedy wyjeżdżasz na wakacje, konferencję, szkolenie. Jesteś odpowiedzialny za to, aby miał co jeść, aby miał w miseczce wodę i czysty piasek w kuwecie. Każdego dnia, przez kilkanaście lat. Pamiętaj, że taka odpowiedzialność to również wydatki: dobra karma, piasek, ewentualne leczenie - kosztują. Niedrogie w utrzymaniu są koty młode i zdrowe". Zapraszam do bardzo mądrego wpisu o odpowiedzialności i bycia ze zwierzakiem na dobre i na złe: Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś.

Podziel Przypnij Pamiętaj, że stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś...