Holenderska linia lotnicza KLM i jej lotnisko bazowe Schiphol słyną z wielu ciekawych pomysłów i rozwiązań. Na pokładzie samolotów odbył się koncert orkiestry symfonicznej, gotowanie wyśmienitych potraw przez znanych kucharzy, a nawet specjalna akcja przybijania piątek nowojorczykom. Na lotnisku można na nim naładować komórkę pedałując na specjalnym do tego przygotowanym rowerze, posiedzieć wśród zieleni na tarasie widokowym lub spotkać Sherlocka Holmesa. W detektywa wciela się jednak nie człowiek, ale pies rasy beagle, który pomaga pasażerom odzyskać zgubione przedmioty. Aby skorzystać z "usługi" beagla, należy zgłosić się do biura rzeczy zaginionych. Psa - detektywa można obejrzeć w poniższym filmiku. Zapraszamy!

Skąd pomysł na psa - poszukiwacza zaginionych rzeczy? Otóż do obsługi KLM trafia rocznie kilkanaście tysięcy zapytań o zagubione rzeczy. Stąd miejsce pracy dla Sherlocka. Psy rasy beagle są niezwykle cenione za świetny węch oraz zdolności do klasyfikowania zapachów. Sherlock dużo ćwiczy (jego trenerem jest Dirk van Driel) i wzbudza ogramne zainteresowanie. Ubrany w specjalną kamizelkę, przemierza codziennie halę lotniska, szukając roztargnionych pasażerów, którzy coś zgubili.

Podziel Przypnij Niesamowity pracownik linii lotniczych na czterech łapach
Podziel Przypnij Niesamowity pracownik linii lotniczych na czterech łapach
NIE PRZEGAP
Podziel Przypnij Niesamowity pracownik linii lotniczych na czterech łapach