Takie historie - tragedie zwierząt się dzieją. Każdego dnia jakieś zwierze potrzebuje pomocy człowieka. Czy ten się zatrzyma i okaże serce? 2 na 10 osób w Polsce myślę, że się zatrzymają. O 8 za mało.

Ta historia wydarzyła się naprawdę. Ktoś tego psa wyrzucił na ulicę i był zdany tylko na siebie. Musiał sam znaleźć jedzenie i kąt do spania. I sobie nie radził... Bo który pies wychowany w ciepłym domu i dostający ciepłą miskę jedzenia by sobie poradził? :(

To sunia, która ma na imię Bethany. Po tym jak wylądowała na bruku, częściej głodowała niż była najedzona. Musiała spać pod gołym niebem, uważać na samochody i złych ludzi.

Aż przyszedł kres jej sił. Straciła wiarę w to, że coś zmieni się na lepsze. Nikt się nią nie zainteresował. Wszyscy traktowali ją jak powietrze. Położyła się więc przy ulicy i czekała na śmierć. Co najtragiczniejsze, mijało ją wielu ludzi. Nikt nie zareagował.

Dopiero kiedy wolontariusze z organizacji Hope for Paws otrzymali zgłoszenie, wyruszyli na miejsce. Chcąc przekonać Bethany do siebie ratownicy zaczęli karmić psa tym, co akurat mieli pod ręką. Zapach mięsa sprawił, że skusił się na parę kęsów. Dzięki zyskaniu jego zaufania, udało im się psa czym prędzej zabrać do weterynarza. Kiedy sunia wsiadła do samochodu, widać było, że jest szczęśliwa. Ktoś ją wreszcie znalazł. Zainteresował się nią. Dał jeść. Pogłaskał. Dał się położyć na mięciutkim siedzeniu. Pies powoli odzyskiwał wiarę...

Po wyleczeniu przeszedł niezwykłą przemianę i czekał na nowy dom.

Poniżej zamieścilismy video, na którym zobaczysz akcję ratunkową psiaka

Podziel Przypnij Leżał na ulicy i konał...