"Jedziesz i nie wiesz, co będzie na miejscu. Kto będzie wisiał po drugiej stronie łańcucha. Łagodny szczeniak, wesoły, radosny. Jeszcze nie zdaje sobie sprawy co oznacza to brzemię. A może psi staruszek. Zmęczony życiem i zrezygnowany. Ze wzrokiem w stylu "dobij mnie proszę...".

Podziel Przypnij Łańcuchy...

"Właściciele? Mogą się chować za firanką, udawać że to nie ich sprawa. Uważaj na agresywnych. Wyzwiska, groźby? Normalka. Zaciskasz zęby i przecinasz łańcuch. Pies jest pierwszy raz w życiu wolny. Chcesz płakać ale nie wypada, znasz to uczucie? Tłumisz gdzieś smutek, który chce się wydostać każda porą twojego ciała. Jeszcze łańcuch, tak zabierzmy go stąd".

Podziel Przypnij Łańcuchy...

"Ma chyba ze sto lat. Kolejne psy umierały, on dalej istniał i rdzewiał. Ściskasz zimny brudny metal. Przenika cie jego chłód. Uświadamiasz sobie, że to narzędzie zbrodni. Pies już w klatce? Tak, szybko do auta. Ręce umyjemy później, trzeba się zbierać. Poza tym długo nie wytrzymasz, jedna łza cieknie ci po policzku".

Podziel Przypnij Łańcuchy...

"Udało się jej uciec, choć tak mocno ściskałeś. Przy ludziach? Mowy nie ma, nie wypada..."

NIE PRZEGAP
Podziel Przypnij Łańcuchy...

Fot. D.Delmanowicz PAP

Historia z FB