Jamie wraz z partnerem od pewnego czasu dokarmiali piękną szylkretową* kotkę, która regularnie pojawiała się na ich podwórku. Jakie było ich zdziwienie, gdy kilka dni temu kotka przyprowadziła ze sobą małego, rudego towarzysza ze złamaną łapką!

*kot o umaszczeniu nazywanym też żółwim - brązowo, rudo - kremowym

Podziel Przypnij Kot z niespodzianką

Zobaczyliśmy go i od razu wiedzieliśmy, że coś jest nie tak. Tylną łapkę trzymał uniesioną, a jego biodro było dziwnie wykręcone. Pomyśleliśmy, że jest złamane
- opowiada Jamie.

Podziel Przypnij Kot z niespodzianką

Nazwali go Milo. Zatrzymali kotka na noc i z samego rana Milo wyruszył w swoją pierwszą podróż do weterynarza.

Zostało zrobione prześwietlenie, Milo został też zaszczepiony. Musieliśmy upewnić się, że jest zdrowy i bezpieczny
wyjaśnia Jamie.

Podziel Przypnij Kot z niespodzianką

Okazało się, że łapka faktycznie jest złamana. Milowi został założony gips - maluch miał nosić go przez około 3 tygodnie.

NIE PRZEGAP
Podziel Przypnij Kot z niespodzianką

Tymczasem para nadal opiekowała się mamą Mila, która jednak wybierała życie poza domem.

Myślimy, że ona po prostu nie jest przyzwyczajona do przebywania w domu
Może któregoś dnia zmieni zdanie?

Podziel Przypnij Kot z niespodzianką

Milo bez reszty zawładnął sercem Jamie.

Nie opuszcza nas na krok. Zna nasz rozkład dnia, wita nas przy drzwiach, gdzie czeka na przysmak (lub dwa!) Spotkanie Milo to najlepsza rzecz, jaka przydarzyła mi się od długiego czasu
tłumaczy Jamie.

Podziel Przypnij Kot z niespodzianką

Nic nie jest w stanie zatrzymać huraganu Milo

Podziel Przypnij Kot z niespodzianką

Nawet zagipsowana łapka!

Podziel Przypnij Kot z niespodzianką

Milo czuje się coraz lepiej. Najważniejsze, że znalazł bezpieczny i kochający dom.