Robić aferę czy nie robić – oto jest pytanie! Jakiś czas temu powstała na fb grupa Mam psa specjalnej troski i dobrze mi z tym! i od razu pojawiła się wątpliwość, czy to rzeczywiście takie proste. I tak i nie. Wszystko zależy od psa i kiedy, na jakie zwierzę, w jakim wieku, jakiej wagi niepełnosprawność trafiła. Co słusznie zauważa Matka założycielka Futer specjalnej troski.

Więc martwić się, czy nie martwić? Nasz facet w drewniakach (tak Marcel widzi swojego doktora) powiedział: nie martwić, pod warunkiem, że Marcel będzie trzymał wagę. Amputacja została przeprowadzona, kiedy sierściul był jeszcze młody (miał pewnie około roku/ półtora), jest niewielki, lekki, więc jego kręgosłup dostosował się szybciej, niż miałoby to miejsce w przypadku psa starszego czy większego. Wyrobił sobie też niezłego mięśnia w swojej jedynej przedniej łapie. To, że dobrze sobie radzi, widać na pierwszy rzut oka po tym, jak Marcel się porusza. Biega tak szybko i sprawnie, jak Feri na czterech łapach, a czasami szybciej. Bardzo często się zdarza, że ludzie dopiero po chwili orientują się, że Marcel nie ma łapy!

Widziałam większe od Marcela psy i one już takiej sprawności nie miały. A co w takim razie z psami starszymi czy większymi? Rehabilitacja, konsultacje z weterynarzem, kontrole i jednak oszczędzanie psa dopasowane do jego potrzeb i możliwości oraz uważne karmienie czyli dieta – konieczne. Marcel w przyszłości też pewnie będzie miał problemy, nie ma cudów. Ale póki co cieszy się swoją młodością! Oby jak najdłużej.

I jeszcze na koniec polecam śledzenie profili poświęconych psom na trzech łapach:

Trzyłapki

Trółapki - Polecamy ich adopcje

Trwa też akcja Trójłapki z Palucha - czas odmienić ich życie – możecie dołączyć do wydarzenia TUTAJ i pomagać w rozpowszechnianiu informacji o trzyłapych pensjonariuszach schroniska na Paluchu. A może sami któregoś pokochacie? No i jest oczywiście Futra specjalnej troski no i my na trzech łapach.

Podziel Przypnij I cóż, że na trzech łapach?

Marcel nad Biebrzą