Mojo - szczeniak, mieszanka pit bull i amstaff’a miał zaledwie 3 miesiące, gdy jego życie było już zagrożone. Trafił do weterynarza z bardzo ciężką odmiana świerzbu i miał nikłe szanse przeżycia. Do weterynarza zaprowadził go Joey Wagner, jeden z twórców organizacji non-profit ratującej zwierzęta. Psiak całe szczęście trafił do weterynarza w ostatniej chwili i udało się go wyratować, jednak wiadome było, że zw względu na jego chorobę nikt nie będzie chciał jego zaadoptować. Tu ponownie wkroczył Joey. Po tym, jak zostawił pieska w szpitalu, zawrócił się i zdecydował psiaka adoptować.

Psiak jak tylko ponownie zobaczył Joey’go początkowo nieśmiało merdał ogonkiem, jednak po kilku minutach nie mógł opanować radości. Joey świadomy jest tego, że mały będzie wymagał stałej opieki i kontroli weterynarza, jednak jak sam przyznaje miłość pokona wszystko :)

Minęły dwa lata od tego wydarzenia, Mojo nigdy nie będzie w 100% zdrów, ale jest szczęśliwym psiakiem ze swoją wspaniałą rodziną Wagner. Tak trzymać!

Więcej na: Facebook

Mojo miał 3 miesiące, kiedy jego życie wisiało na włosku

Podziel Przypnij Historia z happy endem
Podziel Przypnij Historia z happy endem
Podziel Przypnij Historia z happy endem
NIE PRZEGAP

Po dwóch latach jest już zdecydowanie lepiej :)

Podziel Przypnij Historia z happy endem
Podziel Przypnij Historia z happy endem
Podziel Przypnij Historia z happy endem
Podziel Przypnij Historia z happy endem