Lady to czarny labrador po przejściach. Dość już sędziwe psisko, które w dodatku cierpi na artretyzm, po śmierci właściciela w 2012 roku zostało umieszczone w schronisku dla zwierząt. Suczce udało się znaleść nowy dom i wszystko było dobrze, dopóki nowa rodzina nie przygarnęła jeszcze jednego psa. Okazało się, że zwierzęta zupełnie się nie dogadują i Lady została ponownie oddana do schroniska.

Po pewnym czasie została adoptowana jeszcze raz, ale uciekła od nowych właścicieli. Przewędrowała prawie 30 mil do ludzi, którzy ją oddali wcześniej. Niestety nie przyjęli jej spowrotem. Po tym wszystkim wolontariusze szukali Lady kolejnego domu. Umieszczali m.in. ogłoszenia na facebooku.

Na jedno z nich zareagowała Helen Rich, spadkobierczyni fortuny Wrigley (popularna guma do żucia). Kobieta mieszka na wielkiej farmie już z 7 innymi psami uratowanymi ze schroniska i stworzyła własną organizację On the Wings of Angels Rescue. A po Lady specjalnie wysłała nawet prywatny odrzutowiec! Jak sama wspomina, powiedziała dokładnie tak: "Chet, przygotuj samolot... i sprowadź mojego psa!"

Helen Rich tłumaczy, że sama nie miała łatwego życia pomimo bogactwa jej rodziny. Historia Lady w pewnym sensie przypomina jej własną, więc dlatego wie, że się doskonale zrozumieją.

To się nazywa happy ending!

Podziel Przypnij Historia Lady...
Podziel Przypnij Historia Lady...
Podziel Przypnij Historia Lady...
NIE PRZEGAP
Podziel Przypnij Historia Lady...
Podziel Przypnij Historia Lady...