Czteroletni Kobe trafił do schroniska w Maryland w bardzo kiepskim stanie. Schronisko nie było w stanie zapewnić mu odpowiedniej opieki i Kobe mógł umrzeć. Na szczęście w odpowiedniej chwili pojawiło się małżeństwo Sean i Jade Stinchcomb, którzy zdecydowali się pomóc biedakowi.

„Kiedy Kobe trafił do schroniska był wychudzony i miał nicienie, z których jeszcze go leczymy” – mówi Sean. "Jest z nami od trzech tygodni. Był na prawdę przerażony, kiedy trafił do naszego domu” – wspomina Sean.

Teraz jest już o wiele lepiej, psiak ufa swojej nowej rodzinie. Cieszy się kiedy ich widzi, skacze, biega w kółko, merda z radości ogonem.

„Uwielbia się uśmiechać. Jest bardzo pogodnym psem i cieszy się, kiedy ktoś usiądzie obok niego na podłodze i mocno go przytuli” – dodaje Jade.

Kobe jest fanem spędzania czasu na świeżym powietrzu, uwielbia biegać po podwórku, a kiedy się zmęczy wraca do domu z wielkim uśmiechem na pysku.

Więcej informacji znajdziesz na: seanstinchcomb | FightAbuseNotDogs | baltimorebullycrew.com

Podziel Przypnij Groziła mu śmierć, teraz jest najszczęśliwszym psem na ziemi
Podziel Przypnij Groziła mu śmierć, teraz jest najszczęśliwszym psem na ziemi
Podziel Przypnij Groziła mu śmierć, teraz jest najszczęśliwszym psem na ziemi
NIE PRZEGAP
Podziel Przypnij Groziła mu śmierć, teraz jest najszczęśliwszym psem na ziemi
Podziel Przypnij Groziła mu śmierć, teraz jest najszczęśliwszym psem na ziemi