W Warszawie i wielu innych miastach Polski odbyły się protesty przeciwko przyzwoleniu chińskim władzom na torturowanie i mordowanie zwierząt podczas festiwalu w Yulin. W stolicy była to pierwsza taka demonstracja, a w proteście wzięło udział kilkaset osób. Przeciwko zabijaniu psów protestują organizacje międzynarodowe, ale też wielu Chińczyków, którzy nie chcą być kojarzeni z tym okrutnym festiwalem, który trwa tak naprawdę dopiero od 2009 roku.

O tym okrutnym festiwalu Yulin pisaliśmy w zeszłym roku Stop Yulin 2015 oraz w tym: Mamy kilka tygodni by powstrzymać rzeź psów w Chinach. Pomimo wielu protestów na całym świecie, złożeniu wielu petycji i zebraniu prawie 3 000 000 podpisów, 21.06.2016 w mieście Yulin na południu Chin rozpoczął się festiwal, podczas którego zamordowano kilka tysięcy psów. W zeszłym roku podczas jego trwania zabito ich 10 tysięcy.

Podziel Przypnij Festiwal okrucieństwa w Yulin. Psy giną, merdając ogonami

Jedzenie psiego mięsa w Chinach jest legalne i wielu demonstrujących rozumie tę tradycję, ale nie może zgodzić się na sposób w jaki mordowane są psy - a te często są bite, rażone prądem, żywcem obdzierane ze skóry i gotowane. W Yulin panuje przekonanie, że najsmaczniejsze jest mięso z obitego psa - stąd przerażające tłuczenie czworonogów pałkami i prętami.

Podziel Przypnij Festiwal okrucieństwa w Yulin. Psy giną, merdając ogonami

WYKUP PSÓW, KLATKI, TRANSPORT DO USA I EUROPY KOSZTUJE STRASZNE PIENIĄDZE! Ale każdy dokonując wpłaty, może uczestniczyć w ratowaniu okrutnie traktowanych i mordowanych zwierząt. Jeśli chcesz pomóc Fundacji Animal Hope and Wellness ratującej psy z Yulin, możesz to zrobić TUTAJ.

Czy wykupowanie psów to dobry pomysł? Przeciwnicy festiwalu twierdzą, że napędza to tylko cały proceder, a jego uczestnikom napędza więcej Klientów poprzez większy rozgłos.

Podziel Przypnij Festiwal okrucieństwa w Yulin. Psy giną, merdając ogonami

Przeczytajcie proszę ten wiersz i pomyślcie o psiakach z Yulin...

"A gdy się wypełniły dni i umrzeć przyszło latem,

przez most tęczowy przeszły psy. Równiutko. Łapa w łapę.

Od łap tysięcy dudnił most, deszcz krwawy smagał ziemię,

a one szły, i szły, i szły, ból niosąc i cierpienie.

Anioł zastukał w boże drzwi,: - „Mój Panie, już są blisko"-...

Popatrzył w oczy pełne łez, choć przecież znają wszystko.

U zejścia z mostu stanął Bóg- pobladły, wargi drżące-

- jak tu utulić wszystkie psy, gdy idą ich tysiące?..

Jakimi słowy błagać ma Bóg psy o wybaczenie

za to, że wierząc w obraz swój, dał człowiekowi Ziemię?"

Barbara Borzymowska

Rumunia. 2013

NIE PRZEGAP