Ta historia miała miejsce w WINNICY k. PUŁTUSKA parę dni temu. Pewien mężczyzna poszedł odwiedzić grób swojego dziadka. Przechodząc przez kolejne alejki spotkał prawdziwego przyjaciela człowieka... psa. Biedak siedział tam zapewne od dnia pochówku swojego Pana, czyli od... tygodnia. Mężczyźnie zrobiło się strasznie żal psiaka, więc po chwili wrócił do niego z parówkami i nakarmił wygłodniałego malucha. Niestety musiał wracać do domu i nie mógł zabrać psa ze sobą. Zrobił zatem kilka zdjęć, napisał apel o pomoc psiakowi i rozesłał do portali zajmujących się bezdomnymi zwierzakami. Siła Internetu jest ogromna! Po paru godzinach od publikacji apelu, znalazła się osoba, która wyruszyła w poszukiwaniu psiaka. Znalazła go oczywiście na grobie Pana i zabrała do ciepłego domu, a następnie do weterynarza... Obiecała jednak, że zmarłego Pana będą odwiedzać wspólnie na cmentarzu...

Podziel Przypnij Czekał na grobie swojego Pana, aż ten wróci...
Podziel Przypnij Czekał na grobie swojego Pana, aż ten wróci...
Podziel Przypnij Czekał na grobie swojego Pana, aż ten wróci...
NIE PRZEGAP
Podziel Przypnij Czekał na grobie swojego Pana, aż ten wróci...
Podziel Przypnij Czekał na grobie swojego Pana, aż ten wróci...