W lasach pod Wrocławiem grasuje lama... Ma na imię Peryskop i została kupiona zamiast psa pasterskiego do pilnowania owiec na terenie Rolniczego Zakładu Doświadczalnego Swojec. Okazuje się, że lama jest łatwiejsza w utrzymaniu od psa, ale potrafi też bardzo wysoko skakać i żaden płot jej nie straszny. Dlatego można ją czasami spotkać błąkającą się po pobliskich lasach.

Choć lamy w sytuacji zagrożenia mogą pluć specjalną wydzieliną, co nie jest zbyt przyjemne, to jednak Peryskop tego nie potrafi, ponieważ nie wychowywał się z matką, która mogłabym go tego nauczyć. Nie stanowi więc żadnego zagrożenia. Czasem tylko z ciekawości ugania się za psami lub biegaczami. Jeżeli kogoś przestraszy, to jego opiekunka radzi, że wystarczy tylko klasnąć, a lama ucieknie.

Jako "pies pasterski" Peryskop sprawuje się doskonale. W Ameryce Południowej bardzo często to właśnie lamy pilnują stada, więc właściwie nie jest to nic niezwykłego. Dla niektórych Wrocławian lama stanowi jednak swoistego rodzaju atrakcję :)

Podziel Przypnij Co tu robi lama?